Thread Rating:
  • 0 Vote(s) - 0 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
PS3 - Temat główny - II
Ja dziś rano zamówiłem. Tongue
Reply
Multi w AC3 jest takie same jak w Brotherhood i Revelations.
Reply
Skończyłeś kampanię w AC 3? ;c
Reply
Przegrałem w AC3 już jakieś 5-6h.

Muszę powiedzieć że jak na razie gra jest nudna. Może po otrzymaniu stroju Asasyna będzie coś ciekawszego. Zawiódł mnie system walki, ciosy są nieprawdziwe, jak popatrzy się z boku to czasem widać ze sztylet czy ostrze nie dotykają nawet strażnika podczas zabójstwa. Miasta są nudne, gdy w przypadku poprzednich Asasynów aż chciało się wchodzić na jakieś budowle, była urozmaicona wspinaczka, różne balkony, wypustki, deski, tutaj wystarczy tylko wciskać R1 i drążek w górę, wchodzi się albo po oknie albo po desce, zero urozmaiceń, budynki wyglądają buro, jeśli chodzi o Boston to załamka, w Nowym Jorku nie byłem jeszcze. Dużo niedopracowań...

Multiplayer też nie zaskakuje, praktycznie nic się nie zmieniło, mapy również są takie szarobure, jak w singleplayerze. Mało postaci, dodatkowo postacie są nudne, jedna mało różni się od drugiej. Takie mam przynajmniej spostrzeżenia po 30 minutach gry w multi.

Plusy jakie na razie dostrzegam to:

-ogłuszanie kwadratem, co pozwala na szybsze ogłuszenie np. po zabójstwie
-system polowania na zwierzęta
-chodzenie po drzewach
- pora roku: lato
- możliwość wtapiania się w tłum przy zwykłych przechodniach oraz chowanie sie w krzakach


_____
Reply
Jak chcesz lepszych szczegółów, to kup kompa i graj sobie na ultra detalach, to jest PS3, nie komputer. Poza tym grafika to nie wszystko.
Po 30 minutach gry w multi już go tak oceniasz? Pograj parę godzin, potem oceniaj.
Wtapianie się w tłum zawsze było możliwe.
Reply
Rainbow 
Jak nie ma pomysłu na wygląd lokacji to i na ultra gra będzie wyglądać słabo. Z gówna nie zrobisz diamentu. Tongue
Reply
Mi chodzi o walkę, ostrza które nie dotykają itp.
Reply
A w jakiej sekwencji jesteś? Do 4 jest jeszcze nudno (z Haythamem), w 5 gra się dopiero rozkręca. Moja opinia o ACIII jest inna.

Tak, Boston to nie jest to, co np. Konstantynopol, Rzym czy nawet i Wenecja, ale TO NIE JEST główne terytorium w ACIII. W ACIII chodzi o POGRANICZE. Na tym się opiera właśnie ACIII. Wspinanie się po drzewach podoba mi się bardziej niż wspinanie po dachach niektórych miast (które zbytnio urozmaicone nie były), podobają mi się także nowe finishery (finisher na trzech naraz? Challenge Accepted), zwłaszcza z tomahawkiem, który właściwie zmieniałem tylko czasem na sidła i przynętę lub na łuk, jak byłem w opałach u dużej liczby jegrów, a była szansa do wystrzelenia. Sam stroju jeszcze nie mam, jestem w 6 sekwencji, jedyne, co mnie zawodzi w ACIII, to bitwy morskie, które mimo wszystko nie porywają.

Gdyby nie było autoknebli, skomentowałbym to inaczej, a tak to skomentuję tak: CZYSTA ZACNOŚĆ. AC połączone z RDR'em, a że to były moje dwie ulubione gry ever, to się niezmiernie ucieszyłem.

Jeszcze bym zapomniał o fabule. Ta przebija według mnie nawet fabułę w ACII, która i tak była dobra. Jest parę zwrotów akcji, i to wpadających w pamięć, wymieniłbym je, ale nie chcę spojlerować, jedynym chyba momentem, który mi bardziej wpadł w pamięć, to (SPOILER! UWAGA! SPOILER) śmierć Johna Marstona na końcu RDR'a i pomsta jego syna na Edgaru Rossie (KONIEC SPOJLERA, UWAGA, KONIEC SPOJLERA!).

W multi jeszcze nie grałem, bo mi się aktualizacji nie chciało robić.

Gra 9+/10. Byłoby 10, gdyby nie nudny początek (specjalny zabieg Ubisoftu, żeby kogoś znienawidzić? W sumie, po co spojlerować Tongue) i bitwy morskie. Do 6 sekwencji gra miodzio. Dalej nie grałem, ale z tego, co czytałem, jest jeszcze lepsza.


PS:
Twój jeden plus jest wyjęty z dupy. Chodzi mi o ten ostatni. Łał, można wtapiać się w tłum u przechodniów. W poprzednich częściach tego nie było normalnie. -,-
Reply
Hejfam'a nie lubię, przy okazji jestem w sekwencji gdy jesteśmy dzieckiem Connor'em. ;c
Reply
Information 
"Jak... się... nazywasz?
Charles Lee... a na co ci to?
Żeby cię odnaleźć"
Coś w tym stylu Big Grin
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)